Ile trzeba wyłożyć na hektar tuneli, zanim w rynnach pojawi się pierwsza sadzonka? I gdzie plantator może realnie zaoszczędzić, a gdzie oszczędzanie się zemści? W trzecim odcinku cyklu „Z gleby w kokos”, nagranym w Stacji Badawczo-Rozwojowej firmy Boryna, rozmawiamy z Mateuszem Antasem, założycielem i właścicielem firmy AZ Tunel. Tematem są koszty, cena konstrukcji, montaż, wymiana folii, czas oczekiwania na realizację i warunki płatności.
Po rozmowach z Adamem Borzęckim o tym, kiedy przejść z gleby w kokos i od jakiego gatunku zacząć, przychodzi czas na pierwszą fakturę. Konstrukcja tunelowa to element, od którego zaczyna się każda inwestycja w uprawę bezglebową pod osłonami, i zarazem ten, którego nie da się łatwo poprawić po fakcie.
Kto mówi o kosztach tuneli? Producent konstrukcji, który sam uprawia truskawkę na rynnach.
Mateusz Antas prowadzi firmę AZ Tunel, polską firmę z polskim kapitałem, która projektuje i buduje tunele foliowe dla plantatorów owoców jagodowych. Drugą nogą jego działalności jest własne gospodarstwo, w którym uprawia truskawkę powtarzającą owocowanie na rynnach. Jak sam mówi, problemy, które dotyczą jego plantacji, dotyczą też jego klientów, a to pozwala mu proponować rozwiązania osłon z perspektywy praktyka, a nie tylko sprzedawcy konstrukcji.
Pochodzenie firmy nie jest dla wszystkich obojętne. Część klientów, jak zauważa Mateusz Antas, obok jakości, ceny i dostępności bierze pod uwagę także to, czy wykonawca tuneli jest firmą rodzimą.

Ile kosztuje hektar konstrukcji tunelowej pod uprawę bezglebową?
Ponad 200 tysięcy złotych netto za konstrukcję z folią i bramami.
Zbigniew Jarosz poprosił o konkretny rząd wielkości i taki padł. Według Mateusza Antasa koszt postawienia podstawowej konstrukcji tunelowej na hektarze, razem z folią i bramami, to obecnie ponad 200 tys. zł netto. To kwota wyjściowa, od której zaczyna się rozmowa o konkretnym obiekcie.
Co podnosi cenę, kształt obiektu, wymiary, bramy czy wentylacja?
Ostateczna cena zależy od ukształtowania działki i samego obiektu, od szerokości i długości tuneli, od rodzaju bram oraz od przyjętego sposobu wietrzenia i wentylacji. Różnice mogą sięgać od kilkunastu do kilkudziesięciu procent, przy czym, jak podkreśla Mateusz Antas, raczej w górę niż w dół od podanej kwoty. Plantator, który planuje budżet, powinien więc traktować 200 tys. zł netto jako dolną granicę, a nie średnią.
Osłona to dziś kwestia być albo nie być z produkcją wysokiej jakości owoców jagodowych.
Mateusz Antas nie ukrywa, że to wysoka bariera wejścia. Porównuje ją do zakupu mieszkania w małym mieście. Jednocześnie przytacza zdanie, które usłyszał od jednego z rozmówców i które jego zdaniem dobrze opisuje obecną sytuację w uprawach jagodowych.
Kwestia osłony dla upraw jagodowych przestaje być kwestią wpływu na poprawę jakości owocu, który produkujemy, a zaczyna być kwestią być albo nie być. Mieć uprawę albo jej nie mieć.
Mateusz Antas, AZ Tunel
Gdzie plantator może obniżyć koszty? Montaż konstrukcji tak, folia i bramy raczej nie.
Elementy konstrukcji tylko od firmy, która za nie odpowiada.
Na pytanie, czy plantator może coś zrobić sam, Mateusz Antas odpowiada twierdząco, ale z wyraźnym podziałem. Samych elementów konstrukcji nie warto szukać na własną rękę. Powinny pochodzić od firmy, która się na tym zna, odpowiada za ich jakość i gwarantuje, że konstrukcja będzie trwała przez lata. Oszczędność na materiale łatwo przegrać na pierwszej wichurze.
Robocizna drożeje szybciej niż materiał.
Realne pole do oszczędności to montaż konstrukcji. Kilka lat temu, na początku działalności AZ Tunel, koszt montażu stanowił około 10 procent ceny tunelu. Dziś ta proporcja się zmienia, bo materiały nie drożeją tak szybko jak praca ludzkich rąk. Ekipy montażowe firmy obsługują mniej więcej połowę zamówień. W pozostałych przypadkach plantator montuje konstrukcję sam albo korzysta z ekip dostępnych na rynku.
Samodzielny montaż konstrukcji jest możliwy pod nadzorem i według wytycznych producenta. To ważne zastrzeżenie, bo od dokładności posadowienia słupów i spasowania łuków zależy, jak tunel zniesie wiatr i obciążenie przez kolejne lata.
Folia i bramy przy pierwszym tunelu, lepiej zlecić specjalistą.
Inaczej wygląda sprawa z naciąganiem folii i montażem bram. Tu Mateusz Antas radzi, żeby przy pierwszym tunelu nie brać się za to samemu.
Niekoniecznie za pierwszym razem brałbym się za montaż folii czy bram, ponieważ wymaga to pewnego rodzaju pokory do pogody podczas montażu i pewnego doświadczenia.
Mateusz Antas, AZ Tunel
W praktyce oznacza to, że plantator może zaoszczędzić na montażu stalowej konstrukcji, a foliowanie i bramy zlecić ekipie, która robi to na co dzień. Źle naciągnięta folia szybciej się wyciera i pęka, a jej wymiana to, jak pokazujemy niżej, koszt rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych na hektar.

Jak długo wytrzymuje folia, a jak długo konstrukcja tunelu?
Sezony gwarancyjne a lata użytkowania.
Producenci folii określają jej żywotność i gwarancję w sezonach. Według Mateusza Antasa w polskich warunkach liczbę sezonów trzeba podzielić przez dwa. Folia dziesięcio- lub dwunastosezonowa odpowiada więc pięciu lub sześciu latom produkcji. Tyle obejmuje gwarancja.
W praktyce dłużej, ale czy to się opłaca?
Folia z dobrego źródła, bez uszkodzeń mechanicznych od wiatru i innych zjawisk pogodowych, wytrzymuje dłużej niż okres gwarancji. Mateusz Antas stawia jednak pytanie, czy przetrzymywanie jej się opłaca. Po pięciu, sześciu latach użytkowania warto jego zdaniem sprawdzić, czy starzejąca się folia nie odbija się już na plonie. Do tego dochodzi ryzyko, na które zwrócił uwagę Zbigniew Jarosz, zużyta folia może pęknąć w trakcie sezonu, w najbardziej niebezpiecznym momencie, a wtedy plantacja zostaje bez osłony.
Konstrukcja przeżywa swoją użyteczność.
Z konstrukcją jest odwrotnie niż z folią. Mateusz Antas zwraca uwagę, że na rynku wtórnym są dziś rury w bardzo dobrym stanie po pięciu, sześciu, dziesięciu, a nawet dwunastu latach użytkowania. Tunele rozbiera się nie dlatego, że stal się zużyła, tylko dlatego, że przestały odpowiadać założeniom produkcji.
Sam tunel nie odpowiada założeniom. Jest na przykład za niski, jest za wąski, już nie robi się takich średnic. Ale gdybyś podszedł do tej rury, ona będzie zdrowa, nie rdzewieje. Myślę, że obecne konstrukcje będzie czekało to samo. Po dziesięciu latach zmienią się koncepcje, a materiał będzie trwał.
Mateusz Antas, AZ Tunel
Dla plantatora to ważna wskazówka przy wyborze konstrukcji. Ryzykiem nie jest to, że stal się zużyje, tylko to, że wymiary tunelu, jego wysokość, szerokość i sposób wietrzenia przestaną pasować do technologii uprawy za kilka lat.
Wymiana folii, około 30 procent wartości tunelu.
Koszt wymiany folii na hektarze Mateusz Antas szacuje na około 30 procent całej inwestycji w tunel. Przy konstrukcji za ponad 200 tys. zł netto to około 60 tys. zł netto na hektar. Jeśli rozłożyć ten wydatek na pięć, sześć lat użytkowania folii, wychodzi orientacyjnie 10 do 12 tys. zł netto rocznie na hektar, które warto uwzględnić w rachunku kosztów stałych gospodarstwa.
Kiedy zamówić tunel i ile czeka się na realizację?
Sezonowość zamówień praktycznie zniknęła.
Jeszcze przed pandemią zamówienia na tunele miały wyraźny rytm sezonowy. Od kwietnia do lipca, a nawet sierpnia, zamówień było bardzo mało. Dziś, jak mówi Mateusz Antas, zamówienia spływają przez cały rok. Firma ma już zamówienia z realizacją w kwietniu, maju i czerwcu przyszłego roku, a takie planowanie z dużym wyprzedzeniem gość uważa za rozsądne zarządzanie czasem.
Początek października to ostatni moment na decyzję o kolejnym sezonie.
Rozmowa była nagrywana na początku października. Według Mateusza Antasa to w tym roku, a w kolejnych latach tym bardziej, ostatni moment na decyzję o założeniu uprawy pod osłonami na kolejny sezon. Im wcześniej plantator złoży zamówienie, tym lepiej, a termin zamówienia może mieć też wpływ na cenę.
Od podpisania umowy do budowy, realnie osiem tygodni.
Termin realizacji jest zapisany w umowie, ale im później w roku plantator się zgłasza, tym jest on dłuższy. Zdarzają się sytuacje, w których od zamówienia do budowy mijają dwa, trzy tygodnie, ale to rzadkie przypadki, gdy wiele okoliczności układa się korzystnie. Standardem jest nie mniej niż miesiąc, a w wysokim sezonie ponad sześć tygodni.
Z ręką na sercu muszę powiedzieć, że to jest obecnie osiem tygodni. Myślę, że to nie dotyczy tylko mojej firmy. W każdej firmie tunelowej, która obsługuje klientów, sytuacja będzie wyglądała podobnie.
Mateusz Antas, AZ Tunel
Plantator, który chce posadzić rośliny w określonym terminie, powinien więc liczyć czas wstecz, od planowanej daty sadzenia odjąć czas na przygotowanie podłoża, rynien i nawadniania, a od tego jeszcze osiem tygodni oczekiwania na tunel w okresie największego ruchu.

Zaliczka, płatność po dostawie i po montażu czyli jak wygląda rozliczenie za tunel?
Zbigniew Jarosz zapytał także o warunki płatności. Mateusz Antas opisał model, w którym pracuje jego firma. Zaliczka jest konieczna, tak jak przy każdej inwestycji, i na jej podstawie dostarczany jest materiał. Płatność za materiał następuje po dostawie, a za montaż po zakończeniu montażu.
W takim układzie klient do końca ma kontrolę nad wykonaniem prac, bo pieniądze za montaż wypłaca dopiero po jego odbiorze. Według doświadczeń Mateusza Antasa w zdecydowanej większości przypadków klienci odpowiadają na to lojalnością i rzetelnością w rozliczeniach. Porównując ofertę różnych wykonawców, warto zapytać właśnie o ten harmonogram płatności, a nie tylko o cenę za hektar.
Od razu na bogato czy rozbudowa w czasie? Podstawowa konstrukcja na start, czyli od czego zacząć wybór tunelu?
Ostatnie pytanie dotyczyło tego, czy pierwszy tunel budować od razu z pełnym wyposażeniem, czy zacząć od wersji podstawowej. Mateusz Antas odpowiada, że wiele zależy od podejścia plantatora, a rzetelny sprzedawca powinien w rozmowie poznać jego oczekiwania i doradzić. Generalnie jednak nie ma potrzeby budowania na bogato od razu.
Gość tłumaczy to także od strony wykonawcy. Rozbudowana oferta, której klient nie odczyta jako wartości, podnosi cenę końcową i może przesądzić o odrzuceniu oferty. Dlatego AZ Tunel pracuje na ofertach i konstrukcjach podstawowych, a dodatkowe rozwiązania wprowadza wtedy, gdy klient ich potrzebuje. Wiele z nich można dołożyć do tunelu później, w kolejnych sezonach.
Dla plantatora wniosek jest praktyczny, na starcie warto zainwestować w konstrukcję o właściwych wymiarach i solidnym wykonaniu, bo tego później nie da się zmienić. Elementy wyposażenia, które da się dołożyć w czasie, mogą poczekać, aż pierwszy sezon pokaże, co jest naprawdę potrzebne.
Jeśli macie dodatkowe pytania, dzwońcie, piszcie SMS-y i maile. Telefony do Mateusza Antasa i do ekspertów cyklu znajdziecie na planszy na końcu filmu. Na pytania postaramy się odpowiedzieć w kolejnych nagraniach albo na dodatkowym webinarze.
Podsumowanie
- Podstawowa konstrukcja tunelowa z folią i bramami to obecnie ponad 200 tys. zł netto na hektar. Traktuj tę kwotę jako dolną granicę budżetu.
- Kształt działki, szerokość i długość tuneli, rodzaj bram oraz system wietrzenia podnoszą cenę o kilkanaście do kilkudziesięciu procent.
- Konstrukcja tunelowa to tylko część inwestycji w uprawę bezglebową. Do budżetu dochodzą stacja nawozowa, rynny, podłoże, nawadnianie i sadzonki.
- Elementy konstrukcji kupuj od firmy, która odpowiada za ich jakość. Oszczędzać można na montażu stalowej konstrukcji, prowadzonym według wytycznych producenta.
- Foliowanie i montaż bram przy pierwszym tunelu lepiej zlecić doświadczonej ekipie.
- Robocizna drożeje szybciej niż materiał, więc udział montażu w cenie tunelu rośnie.
- Liczbę sezonów w gwarancji folii dziel przez dwa: folia 10 do 12 sezonów to w polskich warunkach 5 do 6 lat produkcji.
- Po pięciu, sześciu latach sprawdź, czy stara folia nie obniża plonu, i uwzględnij ryzyko jej pęknięcia w trakcie sezonu.
- Wymiana folii to około 30 procent wartości tunelu, czyli około 60 tys. zł netto na hektar. W rachunku rocznym to orientacyjnie 10 do 12 tys. zł na hektar.
- Konstrukcja stalowa zwykle przeżywa swoją użyteczność. Większym ryzykiem jest to, że wymiary tunelu przestaną pasować do technologii, dlatego wymiary dobieraj z myślą o kolejnych latach.
- Na tunel czeka się dziś realnie około ośmiu tygodni. Decyzję o budowie na kolejny sezon podejmij najpóźniej na początku października, a najlepiej wcześniej.
- Zacznij od konstrukcji podstawowej o właściwych wymiarach. Wyposażenie dodatkowe można dołożyć w kolejnych sezonach.
Najczęściej zadawane pytania
Ile kosztuje hektar tunelu foliowego pod uprawę bezglebową?
Według Mateusza Antasa z firmy AZ Tunel podstawowa konstrukcja z folią i bramami to obecnie ponad 200 tys. zł netto na hektar. W zależności od kształtu obiektu, wymiarów, bram i sposobu wentylacji cena może być wyższa o kilkanaście do kilkudziesięciu procent.
Czy można samodzielnie zmontować tunel, żeby obniżyć koszty?
Montaż stalowej konstrukcji tak, pod nadzorem i według wytycznych producenta. To realne pole do oszczędności, bo robocizna drożeje szybciej niż materiał. Naciąganie folii i montaż bram przy pierwszym tunelu lepiej zlecić doświadczonej ekipie.
Na ile lat wystarcza folia tunelowa?
Gwarancja producentów jest podawana w sezonach, a w polskich warunkach liczbę sezonów dzieli się przez dwa. Folia 10 do 12 sezonów to 5 do 6 lat produkcji. Folia dobrej jakości bez uszkodzeń mechanicznych wytrzymuje dłużej, ale po tym czasie warto sprawdzić, czy nie obniża plonu.
Ile kosztuje wymiana folii na hektarze tunelu?
Około 30 procent wartości inwestycji w tunel, czyli przy obecnych cenach około 60 tys. zł netto na hektar.
Kiedy zamówić tunel, żeby zdążyć na kolejny sezon?
Jak najwcześniej. Według Mateusza Antasa początek października to ostatni moment na decyzję o budowie na kolejny sezon. Czas od podpisania umowy do budowy to standardowo nie mniej niż miesiąc, a w wysokim sezonie realnie około ośmiu tygodni.
Czy pierwszy tunel budować od razu z pełnym wyposażeniem?
Nie ma takiej potrzeby. Na start wystarczy konstrukcja podstawowa o właściwych wymiarach. Kluczowe jest to, czego nie da się zmienić później:
- wysokość i szerokość tunelu,
- jakość materiału i wykonania,
- sposób wietrzenia dopasowany do uprawy.
Opracowanie: Albert Zwierzyński, Doradca Jagodowy, 28 październik 2026



