Kontakt:      mail. z.jarosz@doradcajagodowy.pl                tel. +48 500 453 102

Trzy etapy wyprowadzania truskawek z silnego stresu przechłodzenia po ustaniu wiosennych przymrozków.

Noc z 29 na 30 kwietnia 2026 roku okazała się jedną z najtrudniejsza w sezonie 2026 w ogrodnictwie. Temperatury, zapowiadane na poziomie kilku stopni nieznaczniej poniżej zera, w wielu lokalizacjach spadły do -8, a miejscami nawet do -10 stopni Celsjusza. Plantatorzy walczyli jak mogli podwójna agrowłóknina, zraszacze nadkoronowe, kominki, ogniska. Od rana telefony się urywają, skrzynki mailowe pękają w szwach, a na WhatsAppie i Messengerze pojawia się jedno pytanie – co robić dalej? W tym artykule prezentujemy trzyetapowy program wyprowadzania roślin z silnego stresu poprzymrozkowego  od regeneracji fizjologicznej, przez zabliźnianie mikrouszkodzeń tkanek, po pobudzanie uśpionych pąków kwiatowych.

Noc z 29 na 30 kwietnia, przyniosła ogromne straty w wyniku przymrozków.

To, co wydarzyło się tej w nocy 29 na 30 kwietnia nie było typowym wiosennym ochłodzeniem. W wielu regionach Polski wystąpiły przymrozki ponadnormatywne jak na tę porę roku. Plantatorzy relacjonują temperatury na poziomie -8, nawet  -11 stopni Celsjusza. Dla kwitnących truskawek, malin , borówek czy jabłoni, tak niska temperatura oznacza bezpośrednie uszkodzenie tkanek. Kwiaty, które są czarne, które przemarzyły  to już plon stracony. I właśnie dlatego każdy kolejny dzień po ustaniu przymrozków jest dniem walki o te owoce, które jeszcze da się uratować.

Sadownicy i plantatorzy nie pozostawali bierni. W sadach jabłoniowych przez wiele godzin pracowały zraszacze nadkoronowe, wykorzystujące ciepło wydzielane przez zamarzającą wodę do ochrony delikatnych tkanek przed uszkodzeniem. Ci, którzy nie dysponowali taką instalacją, rozpalali ogniska i stawiali kominki, by choć o stopień–dwa podnieść temperaturę powietrza wokół roślin. Truskawki i maliny otulano agrowłókniną nierzadko nakładano dwie warstwy jedną na drugą, aby zwiększyć izolacyjność osłony. Na większych plantacjach uruchamiano wiatraki przeciwprzymrozkowe, mieszające warstwy powietrza i przeciwdziałające tworzeniu się zastoisk mrozowych. Każdy robił to, co mógł, aby zawalczyć o każdy owoc tej wiosny.

Etap pierwszy w regeneracji roślin,  wyprowadzenie ze stresu przechłodzenia.

Gdy warunki atmosferyczne powracają do normy i fizjologia rośliny zaczyna ponownie funkcjonować, pierwszym i najważniejszym krokiem jest wyprowadzenie roślin z silnego stresu oksydacyjnego wywołanego przechłodzeniem. Fundamentem tego zabiegu jest połączenie dwóch elementów. Preparatu Asahi SL w dawce 0,6 l/ha, którego nitrofenole łagodzą stres oksydacyjny wewnątrzkomórkowy, z dobrym koncentratem algowym, takim jak Celtic Max Alga w dawce 2 l/ha, lub Alga Extra, Shigeki czy Sumo, albo  Maxi Grow. To produkty przetestowane i sprawdzone na poletkach doświadczalnych, o których na podstawie prowadzonych badań można powiedzieć, że są to rzetelne, skuteczne rozwiązania.

Plantatorzy często pytają, czy do tej mieszaniny warto dołożyć aminokwasy  Aminovital Power, Terasorb Complex czy Kaishi. Odpowiedź brzmi, tak, ale w obniżonej dawce, na przykład Aminovital Power w dawce 0,5 kg/ha. Aminokwasy mogą też stanowić alternatywę dla preparatu algowego, jeśli z jakiegoś powodu nie mamy go pod ręką. Warto pamiętać, że koncentraty algowe same w sobie zawierają pewną pulę wolnych aminokwasów, a zatem łączenie obu komponentów daje działanie komplementarne, ale nie wymaga pełnych dawek aminokwasu. Podstawą pierwszego zabiegu pozostaje jednak Asahi SL plus koncentrat algowy, ta kombinacja jest kompatybilna z większością środków ochrony roślin, co pozwala przy okazji wprowadzić ochronę przed szarą pleśnią czy mączniakiem.

Etap drugi, zasuszanie i zabliźnianie mikrouszkodzeń poprzymrozkowych.

Po wyprowadzeniu roślin ze stresu przechodzimy do etapu, o którym wielu plantatorów zapomina, a który ma kluczowe znaczenie dla zdrowotności plantacji w kolejnych tygodniach. Rośliny, które oberwały przymrozkiem, mają uszkodzoną tkankę czasami widoczną gołym okiem, a czasami nie. Te mikrouszkodzenia stanowią otwartą bramę wejścia dla patogenów bakteryjnych. Po tak silnych przymrozkach na pewno uaktywni się Xanthomonas i Pseudomonas, niezależnie od tego, czy mówimy o truskawce, borówce czy innych roślinach jagodowych. Dlatego konieczne jest wejście z zabiegiem wysuszająco-zabliźniającym, który zamknie te wrota infekcji.

Pierwsze rozwiązanie to Silver Plus 2100 w stężeniu od 0,5 do 1 procent. Perhydrol plus wodny roztwór srebra, nałożony na roślinę działa wysuszająco i zabliźniająco na uszkodzone tkanki, a nanosrebro  blokuje rozwój potencjalnych chorób bakteryjnych. Drugie rozwiązanie to Agro ECA Protect, w standardowych warunkach stosowany w stężeniu 2,5 procent, natomiast w skrajnie niekorzystnych sytuacjach można zwiększyć stężenie do 4 procent. Działanie obu preparatów jest zbieżne, zasuszenie uszkodzonych tkanek i stworzenie bariery przeciwbakteryjnej na powierzchni rośliny. Ten etap wykonujemy po zabiegu regeneracyjnym z etapu pierwszego, a przed przystąpieniem do stymulacji generatywnej.

Etap trzeci, wypychanie uśpionych pąków kwiatowych.

Trzeci i ostatni etap programu ratunkowego to próba pobudzenia dodatkowych kwiatostanów z pąków, które przetrwały przymrozek w uśpieniu. Wielu plantatorów pyta, czy jesteśmy w stanie jeszcze wyprowadzić dodatkowe pąki kwiatowe. Odpowiedź zależy od jednego warunku, czy roślina ma zawiązki pąków kwiatowych zainicjowane w ubiegłym roku. Jeżeli tak  jesteśmy w stanie je pobudzić do rozwoju.

Kluczowym narzędziem jest tutaj Bio Basstyl Grand, a najskuteczniejszą formą aplikacji  fertygacja dokorzeniowa. Bio Basstyl Grand stosujemy dokorzeniowo w dawce 0,3 do 0,4 l/ha w połączeniu z koncentratem algowym, również podawanym dokorzeniowo. Na pytanie, czy skuteczniejsza będzie aplikacja dolistna w dawce 0,2 l/ha, czy dokorzeniowa w dawce 0,4 l/ha, odpowiedź jest jednoznaczna, dokorzeniowa. Badania prowadzone w obu formach aplikacji potwierdzają przewagę podania przez system korzeniowy w kontekście wypychania pąków kwiatowych.

Równolegle warto prowadzić regularne wsparcie dolistne koncentratami algowymi z dodatkiem Bio Basstyl Grand. W tej formie aplikacji Bio Basstyl Grand będzie sprzyjał podziałom komórkowym a owoce będą większe, grubsze, a zapylanie skuteczniejsze. To jednak efekt dodatkowy, uzupełniający działanie aplikacji dokorzeniowej, która pozostaje głównym narzędziem wypychania nowych pąków.

Bio Basstyl Grand z algą czy Bio Basstyl Grand z BioSmart?

Na tym etapie warto rozróżnić dwie strategie, ponieważ wybór partnera dla Bio Basstyl Grand determinuje kierunek rozwoju rośliny. Bio Basstyl Grand w połączeniu z preparatem algowym  na przykład Celtic Max Alga lub Alga Extra  to rozwiązanie, które sprawdza się w sytuacji, gdy chcemy jednocześnie podziałać antystresowo, wypychać pąki kwiatowe i pozwolić roślinie zbudować dodatkową masę liściową, jeśli ma jej zbyt mało. Ta kombinacja ma zatem charakter kompleksowy, łączący komponent wegetatywny z generatywnym.

Natomiast jeśli rośliny są już odpowiednio biostymulowane, liście są zdrowe, soczyste i dobrze zbudowane, a jedynym celem jest maksymalne ukierunkowanie na wzrost generatywny, wówczas właściwym rozwiązaniem jest Bio Basstyl Grand w połączeniu z BioSmart w dawce 2 l/ha. Ta kombinacja była testowana i w praktyce nie ma przełożenia na rozwój wegetatywny  skupia się wyłącznie na stronie generatywnej rośliny. To rozwiązanie typowo do wzrostu generatywnego, ukierunkowane na produkcję kwiatu i owocu.

W sezonie 2026, walczymy o każdy owoc.

Rok 2026 nie rozpieszcza polskich plantatorów. Okres przymrozkowy trwa od kilku nocy, a przed nami jeszcze Zimni Ogrodnicy. Miejmy nadzieję, że w tym roku imieniny Zofii okażą się wreszcie ciepłymi dniami, bo przygód pogodowych mamy już w tym sezonie aż nadto. Jedno jest jednak pewne  po tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach w branży jagodowej, warto inwestować w truskawkę, malinę i borówkę. Ci plantatorzy, którzy walczyli z przymrozkami okrywali, zraszali, rozpalali, a teraz wdrożą program regeneracyjny  mają realną szansę na satysfakcjonujący sezon. Trud, wysiłek i konsekwentna ochrona się opłacą, a walka o każdy owoc będzie miała wymierny efekt ekonomiczny przy cenach, jakie kształtują się na rynku po tak poważnych stratach w skali całego kraju.

 

3 maja 2026
Wszelkie Prawa Zastrzeżone © 2022 Doradca Jagodowy | Realizacja i projekt strony: Artyści Reklamy