Czy połowa lutego to dobry moment na zamknięcie tuneli i start sezonu na przyspieszony zbiór truskawek? Czy prognozy wskazujące na przedłużającą się zimę z mrozami do minus 20 stopni powinny zmienić decyzję plantatorów w tym roku? I dlaczego w 2026 roku nie ma jednej uniwersalnej rekomendacji dla całej Polski? Dr hab. Zbigniew Jarosz odwiedził tunel zblokowany z odmianą ‘Alba’ w rejonie grójeckim w połowie lutego, aby ocenić aktualny stan roślin i warunki do zamknięcia tuneli. Rozmowa ujawniła kluczowe problemy z podejmowaniem decyzji agrotechnicznych w obliczu sprzecznych prognoz pogody i regionalnych różnic klimatycznych. W tym artykule dowiesz się, jak ocenić gotowość plantacji do zamknięcia tuneli, jakie ryzyko niesie zbyt wczesny start wegetacji i jak zarządzać mikroklimatem w tunelu w niestabilnych warunkach pogodowych.
Stan roślin i gleby w rejonie grójeckim w połowie lutego 2026.
Wizyta w tunelu zblokowanym w rejonie grójeckim pokazała aktualny stan w centrum Polski. Rośliny przykryte są podwójną włókniną P23. Temperatura gleby pod czarną folią wynosi 3,5 stopnia Celsjusza.
To ważny parametr diagnostyczny. Temperatura gleby 3,5 stopnia oznacza, że wegetacja jeszcze nie ruszyła, ale parcie korzeniowe już działa. Korzenie zaczęły się budzić, metabolizm roślin powoli się aktywuje. To moment graniczny – rośliny są na progu gotowości do podjęcia wegetacji, ale jeszcze jej nie rozpoczęły.
Taki stan roślin to punkt startowy dla decyzji o zamknięciu tuneli. Jeśli teraz zamkniemy tunel i pogoda będzie sprzyjająca, wegetacja ruszy szybko. Jeśli po zamknięciu nastąpią silne mrozy, rośliny, które już zaczęły się budzić, będą bardziej narażone na uszkodzenia niż te będące wciąż w uśpieniu.
Sprzeczne prognozy pogody, dlaczego nie ma pewności czy zamykać tunele.
Dr Jarosz przyznaje wprost, że prognozy pogody są na tyle sprzeczne, że słucha już nie tylko górali, ale i jasnowidzów. To nie jest żart. To realna trudność, z którą mierzy się każdy plantator próbujący zaplanować zamknięcie tuneli.
W 2026 roku wszystko wskazuje na to, że zima się pociągnie. Prognozy przewidują duże spadki temperatury, nawet do minus 20 stopni. W takiej sytuacji podjęcie decyzji o zamknięciu tuneli w połowie lutego to poważne ryzyko.
Problem polega na tym, że jak tylko zamkniemy tunele i rośliny zaczną intensywnie wegetować, każdy późniejszy silny mróz w może wyrządzić poważne szkody. Roślina w aktywnej wegetacji jest znacznie bardziej wrażliwa na niskie temperatury niż roślina w stanie uśpienia.
Regionalność w podejmowaniu decyzji czyli zachód wcześniej, centrum i wschód później
Dr Jarosz wyraźnie podkreśla, że w 2026 roku nie wydaje jednej ogólnopolskiej rekomendacji w stylu zamykamy tunele na Walentynki. To podejście, które w poprzednich latach sprawdzało się jako orientacyjna data startowa, w tym roku może zawieść plantatorów w środkowej, wschodniej i północnej Polsce.
Zachód Polski zawsze będzie cieplejszy i wcześniejszy. Plantatorzy z Dolnego Śląska, Wielkopolski czy Lubuskiego mogą podejmować decyzje o zamknięciu tuneli wcześniej niż ich koledzy z Mazowsza, Lubelszczyzny czy Podlasia. Klimat zachodnich regionów jest łagodniejszy, wpływy atlantyckie dominują nad kontynentalnymi, okresy mrozów są krótsze i płytsze.
Centrum Polski, wschód i północ muszą w tym roku podejść do tematu ostrożniej. Ryzyko późnych, silnych mrozów w marcu jest w tych regionach realne. Przedwczesne zamknięcie tuneli i pobudzenie wegetacji może skończyć się poważnymi stratami plonu.
Praktyczna zasada brzmi, obserwuj lokalną pogodę, konsultuj się z sąsiednimi plantatorami, śledź prognozy dla swojego mikroregionu. Decyzja o zamknięciu tuneli to decyzja lokalna, nie ogólnopolska.
Zamknięcie tunelu to nie jeden zabieg, ale łańcuch decyzji
Dr Jarosz zwraca uwagę na aspekt często pomijany w dyskusjach o terminie zamknięcia tuneli. Samo zamknięcie to nie jest jedna sprawa, jedna rzecz. To jeden element, który pociąga za sobą kolejne elementy.
Gdy rośliny są wychłodzone, gleba jest wychłodzona i wegetacja jeszcze nie wystartowała, a poprzez zamknięcie tuneli ją uruchamiamy, to od tego momentu zaczynają się konsekwencje. Trzeba podejmować kolejne kroki agrotechniczne.
Co to oznacza w praktyce? Po zamknięciu tuneli i ruszeniu wegetacji należy, rozważyć uruchomienie nawadniania i fertygacji dostosowanych do potrzeb roślin w fazie wychodzenia, prowadzić intensywny monitoring temperatury wewnątrz tunelu, zarządzać wietrzeniem i okrywą włókninową, zaplanować pierwsze zabiegi ochronne i stymulacyjne.
To ciąg powiązanych decyzji i działań. Kto zamknie tunele nieprzygotowany na ten łańcuch konsekwencji, może stracić część korzyści wynikających z przyspieszenia.
Zarządzanie mikroklimatem wewnątrz tunelu foliowego.
W aktualnych warunkach, gdy prognozy są niepewne, a temperatura gleby ledwo przekracza 3 stopnie, właściwe zarządzanie mikroklimatem w tunelu jest kluczowe.
Rośliny w tunelu pozostają pod okrywą włókninową, podwójną. Co do bramownic, zasada jest prosta, patrzymy, jaka jest pogoda, i sterujemy klimatem poprzez otwieranie i zamykanie bramownic.
To elastyczne podejście pozwala reagować na zmieniające się warunki. Gdy w dzień jest wyż, słońce wysoko operuje, temperatura wewnątrz tunelu rośnie szybko. Zamknięty tunel z zamkniętymi bramownicami może się przegrzać. Ale w nocy te same warunki pogodowe (wyż, bezchmurne niebo) oznaczają silne przymrozki. Roślina ogrzana w dzień, a uderzona mrozem w nocy, to prosta droga do uszkodzeń.
Otwieranie bramownic w ciągu dnia, gdy temperatura rośnie, zapobiega przegrzaniu. Zamykanie na noc chroni przed skrajnymi mrozami. To wymaga obecności i uwagi, ale jest niezbędne w niestabilnych warunkach pogodowych wczesnej wiosny.
Na plantacji w rejonie grójeckim zastosowano podwójną włókninę P23 na roślinach. To typowe zabezpieczenie stosowane zimą i wczesną wiosną.
Włóknina P23 to materiał o gramaturze 23 gramów na metr kwadratowy, zapewniający ochronę przed mrozem do około minus 4-6 stopni Celsjusza przy jednowarstwowym okryciu. Podwójne okrycie zwiększa tę ochronę i stabilizuje temperaturę pod włókniną.
Jak długo utrzymać podwójną włókninę? Dopóki nie ma pewności, że noce będą bezpieczne, bez przymrozków. Gdy prognozy konsekwentnie wskazują na temperatury nocne powyżej minus 2-3 stopni Celsjusza i brak kolejnych silnych mrozów, można zdjąć jedną warstwę. Zdjęcie obu warstw i pełne otwarcie roślin na wegetację to moment, gdy plantator jest pewny, że mrozy nie powrócą.
W 2026 roku, przy niepewnych prognozach, trzymanie podwójnej włókniny przez dłużej niż zwykle jest rozsądną decyzją.
Odmiana Alba: dlaczego tu i teraz
Wizyta odbyła się na plantacji z odmianą ‘Alba’. To nie przypadek. Alba to odmiana, która w Polsce jest jedną z najpopularniejszych w uprawie tunelowej na przyspieszony zbiór. Ceniona za duże owoce, dobre właściwości transportowe i stosunkowo dużą odporność na stres.
Jak przypomniano wcześniej, sezon 2025 pokazał, że nawet ‘Alba’ może zawieść przy skrajnym stresie termicznym w tunelach. Przegrzewanie w tunelach latem dawało małe, zniekształcone owoce niemożliwe do sprzedaży.
Ale to był inny problem. Wiosną wyzwaniem jest zbyt wczesne pobudzenie wegetacji i późniejsze mrozy. Zarządzanie Albą w tunelach wczesną wiosną wymaga szczególnej uwagi na bilans cieplny ani zbyt zimno, ani zbyt gorąco, ani zbyt wcześnie.
Aktualne informacje i porady na temat uprawy truskawek w tunelach dostępne są na stronie doradcajagodowy.pl.
