Kontakt:      mail. z.jarosz@doradcajagodowy.pl                tel. +48 500 453 102

Przędziorek żre mimo mroźnej zimy, dlaczego i jak go skutecznie ograniczyć wczesną wiosną w uprawach jagodowych?

Mroźna zima nie rozwiąże za nas problemu przędziorka i roztocza. W tunelach zblokowanych i pod osłonami niskimi, szkodnik już żeruje, a presja narasta z każdym ciepłym dniem. Wizyta na plantacji odmiany Alba w Czerwińsku nad Wisłą pokazuje, jak wygląda realna strategia wczesnowiosennego zwalczania przędziorka chmielowca i roztocza truskawkowca od pierwszej lustracji po system zabiegów, który chroni plantację.

Mit, który powrócił i się nie sprawdził.

W mroźne i śnieżne zimy  słyszymy: „Zima była mroźna, więc przędziorka będzie mniej.” To jeden z najtrwalszych mitów w uprawie roślin jagodowych, a jednocześnie jeden z najgroźniejszych. Zima 2025/2026 udowodniła to boleśnie –przędziorek wyszedł wcześnie i żeruje intensywnie. W truskawkach, malinach, jeżynach wszędzie go pełno, zarówno pod osłonami, jak i w otwartym polu. Mroźna zima nie eliminuje populacji przędziorka chmielowca. Samice – tak zwane zimujące matki  są doskonale przystosowane do przetrwania niskich temperatur. Są „tłuste”, dobrze odżywione, zapłodnione i gotowe do złożenia jaj, gdy tylko termika na to pozwoli. To właśnie dlatego tak kluczowe są pierwsze zabiegi wczesnowiosenne. Jeżeli zareagujemy szybko i skutecznie na tym etapie, dalsze prowadzenie plantacji staje się znacznie łatwiejsze pod kontem przędziorka. Jeżeli tę presję przeoczymy  zaczyna się prawdziwy armagedon na naszej plantacji.

Matki zimujące  nie czekamy, działajmy już teraz.

Pierwsze lustracje w tunelach pod osłonami,wskazały aby skupić się na poszukiwaniu matek zimujących przędziorka chmielowca. Rozpoznamy je po charakterystycznej barwie ciała  karmazynowej, lekko pomarańczowej, wyraźnie odróżniającej się od typowego zielonkawego zabarwienia form letnich. Te samice są już zapłodnione i gotowe do składania jaj.

Czy na tym etapie warto już interweniować? Zdecydowanie tak. Doświadczenia  jasno pokazują, że czekanie na pojawienie się jaj to stracony czas. Matki zimujące są niezwykle wytrzymałe  przetrwały zimę, ich powłoka ciała jest gruba i dobrze zabezpieczona. Sama chemia w klasycznym podejściu niewiele im szkodzi. Dlatego pierwszym krokiem powinno być mechaniczne zaklejenie szkodnika.

Do tego celu stosujemy preparaty krzemowe Potasil Plus Krzem lub Barier Si-Ca. Krzem osadza się na powierzchni ciała szkodnika, blokując jego aparat oddechowy i ograniczając mobilność. To zabieg fizyczny, nie chemiczny a zatem skuteczny niezależnie od stopnia odporności populacji na substancje czynne.

Blok wczesnowiosenny, czyli systemowe zwalczanie przedziorków.

Sam zabieg krzemowy to fundament, ale przy wyższej presji warto rozbudować go o komponent akarycydów, aby objąć ochroną nie tylko dorosłe samice, ale także jaja i formy młodociane. Do zabiegu krzemowego możemy dodać Nissorun Strong 250 SC, który działa na jaja i wczesne stadia larwalne. Dla bardziej kompleksowego podejścia stosujemy kombinację Nissorun Strong 250 SC plus Ortus 05 SC, co poszerza spektrum zwalczanego stadium rozwojowego przędziorka.

Podkreślmy jedną kluczową zasadę przy dużej presji szkodnika pojedynczy zabieg to praktycznie tyle, co brak zabiegu. Przędziorek ma krótki cykl rozwojowy, a rosnąca temperatura ten cykl jeszcze skraca. Kolejne pokolenia pojawiają się w coraz krótszych odstępach. Dlatego po pięciu do sześciu dniach zabieg bezwzględnie powtarzamy.

Rotacja substancji czynnych czym powtarzać?

Jeżeli pierwszy zabieg opierał się na kombinacji krzemu oraz kolejno Ortus 05 SC + Nissorun Strong 250 SC, do powtórki potrzebujemy innej substancji czynnej, aby uniknąć selekcji odpornych osobników. Doskonałym rozwiązaniem rotacyjnym jest milbemektyna, dostępna w preparacie Milbeknock 10 EC. To substancja o szerokim spektrum działania  zwalcza jaja, larwy i formy dorosłe przędziorka, co czyni ją bardzo skutecznym narzędziem w drugim zabiegu bloku wczesnowiosennego.

W uprawach szklarniowych zarejestrowany jest również produkt Pyrannica 20 WP, natomiast pamiętajmy, że etykieta jest świętością  zakres stosowania każdego środka ochrony roślin musi być ściśle zgodny z zapisami w etykiecie, a warunki uprawy szklarniowej i tunelowej to nie to samo.

Warto wspomnieć także o produkcie Neudosan firmy Certis Belchim preparat oparty na kwasach tłuszczowych potasowych, działający mechanicznie na szkodnika. To ciekawe narzędzie do pierwszych zabiegów. Jest jeden istotny szczegół Neudosan ma rejestrację w całej jagodówce malinie, jeżynie, borówce, porzeczce  za wyjątkiem truskawki. Przed zastosowaniem każdego środka należy bezwzględnie zapoznać się z aktualną etykietą i stosować go zgodnie z jej zapisami.

Aminokwasy jako wspomagacze dodawane do akarycydów.

Jednym z mniej oczywistych, a bardzo wartościowych elementów strategii zwalczania przędziorka jest dodatek koncentratu aminokwasowego do cieczy roboczej. Doświadczenia polowe wyraźnie wykazały, że odpowiednio dobrane aminokwasy takie jak Terra Sorb Compleks, Amino Vital Power czy Kaishi  potrafią istotnie wesprzeć działanie akarycydów.

Mechanizm jest dwojaki. Po pierwsze, aminokwasy zmiękczają wodę i poprawiają równomierność pokrycia roślin cieczą roboczą. Po drugie, stymulują wchłanianie substancji aktywnej przez tkanki roślinne, a także wspomagają jej oddziaływanie na organizm szkodnika. Kluczowe jest, aby stosować preparaty aminokwasowe o prawidłowo rozłożonych aminokwasach wolnych nie polipeptydy czy nierozłożone białka, lecz rzeczywiste, gotowe do wchłaniania aminokwasy.

W kontekście zwalczania przędziorka aminokwasy stosujemy w połowie zalecanej dawki dolistnej. Nie chodzi tu o odżywianie rośliny  celem jest poprawa warunków do działania substancji czynnej akarycydu.

Technika zabiegu klucz do skuteczności.

Nawet najlepsza strategia chemiczna czy biologiczna nie zadziała, jeżeli zabieg zostanie wykonany niestarannie. Preparaty działające krzemowe, lub na bazie kwasów tłuszczowych muszą fizycznie dotrzeć do szkodnika i go “zakleić”. Preparaty powierzchniowe, takie jak Ortus 05 SC czy  Nissorun Strong 250 SC, muszą być równomiernie rozłożone na powierzchni liści, ze szczególnym uwzględnieniem spodniej strony blaszki liściowej, gdzie przędziorek najchętniej żeruje.

Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim odpowiednio dużą dawkę wody. W uprawie truskawki nie bójmy się stosować tysiąca litrów cieczy roboczej na hektar, a w uprawie maliny i jeżyny nawet półtora tysiąca litrów. Dodatkowo ogromne znaczenie ma sprzęt belka typu Fragaria lub opryskiwacz z pomocniczym strumieniem powietrza pozwalają wprowadzić ciecz roboczą pod spód blaszki liściowej, tam gdzie szkodnik faktycznie przebywa. Kontakty muszą znaleźć się tam, gdzie przędziorek żeruje –inaczej pieniądze wydane na środki ochrony mogą być po prostu zmarnowane.

Roztocz truskawkowiec.

Mówiąc o wczesnowiosennym zwalczaniu szkodników, nie możemy pominąć roztocza truskawkowca. To szkodnik, który działa w cieniu przędziorka  dosłownie i w przenośni. O ile przędziorek chmielowiec preferuje środowisko suche i wysoką temperaturę, roztocz doskonale czuje się przy dużej wilgotności powietrza i niższych temperaturach. Takie warunki panują właśnie pod osłonami niskimi,  folią perforowaną, pod agrowłókniną  zanim je zdejmiemy.

Plantatorzy w Czerwińsku nad Wisłą nazywają efekt żerowania roztocza „falą Dunaju”  kilka metrów pięknych, zdrowych roślin, a tuż obok rośliny ewidentnie skarłowaciałe, z deformacjami liści i zahamowanym wzrostem. Jeżeli zaglądamy pod folię lub włókninę i nie widzimy przędziorka, to nie znaczy, że możemy sobie odpuścić zabieg wczesnowiosenny. Wręcz przeciwnie  właśnie tam, w wilgotnym i chłodnym mikrośrodowisku, roztocz cicho robi swoją robotę.

Dobra wiadomość jest taka, że zabiegi, o których mówiliśmy wcześniej mogą działać również na roztocza. System wczesnowiosennego zwalczania jest więc uniwersalny i chroni plantację przed obydwoma szkodnikami jednocześnie.

Dlaczego wiosna decyduje o całym sezonie?

Jest jeszcze jeden, często niedoceniany argument za intensywnym zwalczaniem przędziorka i roztocza przed kwitnieniem. Większość akarycydów posiada rejestrację do momentu kwitnienia roślin. Po kwitnieniu, w okresie owocowania i zbiorów, etykiety większości środków dopuszczają stosowanie dopiero po zbiorach. Oznacza to, że jeżeli do fazy kwitnienia nie opanujemy presji szkodnika, tracimy praktycznie narzędzia na najgorętszy okres sezonu. Tymczasem właśnie wtedy przy rosnącej temperaturze i zmieniającej się wilgotności –warunki sprzyjają eksplozji populacji przędziorka. Dlatego wczesnowiosenne zwalczanie to nie jest działanie Straży Pożarnej w reakcji na pożar. To profilaktyka i odpowiednio ułożony system, który decyduje o tym, czy szkodnik pozostanie pod kontrolą przez cały sezon, czy wymknie się spod niej bezpowrotnie.

 Wsparcie odporności roślin w okresie kwitnienia i owocowania.

Co zatem robić, gdy plantacja wchodzi w fazę kwitnienia i większość akarycydów traci rejestrację? Tutaj z pomocą przychodzi MiteMite  produkt wapniowy. MiteMite zawiera wyciągi z roślin, które po wniknięciu do tkanek truskawki, maliny czy jeżyny aktywują naturalne procesy obronne rośliny, unieszkodliwiające przędziorki.

Stosujemy go w bloku co pięć do siedmiu dni, w dawce od jednego do dwóch litrów na hektar. Szczególną wartość MiteMite nadaje zawarty w nim wapń. Wapń pełni w roślinie podwójną funkcję wzmacnia strukturę i trwałość tkanek, a jednocześnie działa jako pierwiastek sygnałowy. Obecność wapnia to dla rośliny informacja, że zbliża się zagrożenie, i impuls do uruchomienia mechanizmów obronnych.

System, nie jednorazowy zabieg.

Zwalczanie przędziorka i roztocza na plantacjach jagodowych to nie jest kwestia jednego zabiegu czy jednego produktu. To system, który rozpoczyna się od pierwszych lustracji wczesną wiosną i musi być konsekwentnie prowadzony aż do momentu, gdy rośliny wejdą w pełnię owocowania.

Strategia wczesnowiosenna opiera się na trzech filarach. Pierwszy to mechaniczne zaklejenie matek zimujących preparatami krzemowymi Potasil Plus Krzem lub Barier Si-Ca. Drugi to uzupełnienie chemiczne w postaci Ortus 05 SC czy  Nissorun Strong 250 SC, z powtórzeniem zabiegu po pięciu do sześciu dniach z użyciem milbemektyny w rotacji. Trzeci to wsparcie aminokwasowe poprawiające skuteczność akarycydów oraz staranna technika opryskiwania z odpowiednią dawką wody i sprzętem zapewniającym dotarcie cieczy pod spód blaszki liściowej.

Po wejściu plantacji w fazę kwitnienia przechodzimy na rozwiązania z zastosowaniem MiteMite w regularnych aplikacjach co pięć do siedmiu dni. Pamiętajmy im większa populacja przędziorka, tym trudniej ją opanować. Profilaktyka i system to jedyna droga do spokojnego sezonu.

4 kwietnia 2026
Wszelkie Prawa Zastrzeżone © 2022 Doradca Jagodowy | Realizacja i projekt strony: Artyści Reklamy