Kontakt:      mail. z.jarosz@doradcajagodowy.pl                tel. +48 500 453 102

Jeżyna po zimie 2025/2026 przemrożenia pędów, pęknięcia kory i konsekwencje dla podaży owoców w sezonie.

Sezon 2025 rozpoczął się pod znakiem poważnych strat mrozowych w uprawach jeżyny. Lustracje prowadzone wczesną wiosną  odsłoniły ogromną skalę uszkodzeń roślin. Wiadomo jedno nie wszystkie jeżyny przeszły przez zimę bez szwanku i nie wszyscy plantatorzy wychodzą z tej sytuacji bez strat. Komu najbardziej doskwierają efekty mrozów? Przede wszystkim tym, którzy prowadzili uprawy w kokosie pod osłonami i nie zdążyli zabezpieczyć roślin przed nadejściem niskich temperatur. Niniejszy tekst to zapis obserwacji z terenu, zebranych podczas lustracji plantacji jeżyny odmiany Loch Ness prowadzonej w okolicach Czerwińska nad Wisłą. Znajdziesz tu konkretne przyczyny uszkodzeń mrozowych, wskazówki dotyczące oceny kondycji plantacji i wnioski, które warto uwzględnić przy planowaniu prac jesiennych w kolejnych sezonach.

Skala strat różna w zależności od systemu uprawy i odmiany.

Straty mrozowe w jeżynie w sezonie 2025/2026 są najbardziej dotkliwe w uprawach prowadzonych pod osłonami, w doniczkach wypełnionych substratem kokosowym. To właśnie tam odnotowano najpoważniejsze szkody, a przyczyną był brak odpowiedniego przygotowania roślin do zimy. W szczególności ucierpiała odmiana Sweet Royal, która jest wrażliwa na mróz i wymaga zimowania w kontrolowanych warunkach temperaturowych. Plantatorzy, którzy jesienią nie przenieśli doniczek z Sweet Royalem do chłodni lub innego obiektu o stabilnej, niskiej, lecz nieujemnej temperaturze, stanęli wiosną przed dramatycznym widokiem przemrożone zostały zarówno pędy, jak i karpy roślin. W wielu przypadkach jedynym wyjściem było wyrzucenie całego materiału, co oznaczało całkowitą utratę inwestycji w rośliny i substrat.

Paradoksalnie, w uprawach gruntowych sytuacja okazała się znacznie lepsza. Jeżyna odmiany Loch Ness, prowadzona tradycyjnie w gruncie, przezimowała w większości plantacji w miarę dobrze. Odnotowano pewne straty w centralnej i wschodniej Polsce, jednak nie mają one charakteru klęski, a plantacje w przeważającej części zachowały zdolność do wegetacji. To ważna obserwacja, która pokazuje wyraźną różnicę między systemami uprawy w kontekście odporności roślin na mróz.

Dlaczego amplituda temperatur niszczy bardziej niż sam mróz?

Kluczem do zrozumienia tego, co wydarzyło się zimą, jest mechanizm uszkodzeń mrozowych. Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie sama niska temperatura jest największym zagrożeniem dla roślin jagodowych. Problemem jest gwałtowna zmienność temperatur, czyli duże skoki amplitudy między dniem a nocą lub między krótkotrwałymi ociepleniami a powrotami mrozu. Roślina, która weszła w pełny stan uśpienia w grudniu i przez całą zimę pozostawała w stabilnych, niskich warunkach termicznych, potrafi wytrzymać nawet temperatury rzędu minus 20 stopni Celsjusza bez dramatycznych konsekwencji. Problem pojawia się, gdy mróz zmienia się w odwilż, a następnie znowu w mróz, tkanki roślinne, które zdążyły zacząć uruchamiać procesy wegetacyjne, są wówczas szczególnie podatne na uszkodzenia.

W sezonie 2025/2026 rośliny w wielu rejonach Polski miały to szczęście, że zima uderzyła stosunkowo wcześnie, około początku grudnia, i utrzymywała się stabilnie. Dzięki temu część plantacji w gruncie uniknęła najgorszego scenariusza. Jeżyna Loch Ness, o ile weszła w stan uśpienia w odpowiednim momencie i nie była narażona na późniejsze wahania, przetrwała sezon zimowy bez poważnych strat strukturalnych w karpie i głównych pędach.

Przemrożone pąki i pęknięcia pędów, jak wygląda uszkodzenie w praktyce.

Lustracja plantacji jeżyny Loch Ness prowadzonej pod osłonami w rejonie Czerwińska nad Wisłą przyniosła kilka niepokojących obserwacji. Po odkrojeniu pąka wyraźnie widać brązowe, martwe tkanki wewnątrz to klasyczny objaw przemrożenia, który eliminuje możliwość wypuszczenia zdrowego pąka. Samo w sobie uszkodzenie pąków jest poważne, jednak w tej konkretnej lokalizacji okazało się, że plantacja zmagała się z czymś jeszcze groźniejszym.

Na wielu pędach, zwłaszcza tych najgrubszych i najbardziej wigoru, stwierdzono wyraźne pęknięcia kory wzdłuż osi pędu. To uszkodzenie mechaniczne, wywołane przez mróz, jest nieodwracalne, pęd z pękniętą korą nie jest w stanie prawidłowo transportować wody i składników odżywczych, co praktycznie eliminuje go z produkcji. Pęd popękał, co wizualnie objawia się odstającą lub odchodzącą korą, a taki pęd należy traktować jako stracony, niezależnie od tego, czy na jego wierzchołku widoczne są jakiekolwiek oznaki życia.

Błąd agrotechniczny, który pogłębił problem, przedwczesna redukcja pędów jesienią.

Do strat mrozowych w tej lokalizacji dołożył się poważny błąd agrotechniczny, który znacząco ograniczył możliwości wiosennego ratowania plantacji. Plantator zdecydował się na przeprowadzenie jesiennej redukcji pędów jeszcze przed zimą, zamiast zgodnie ze sztuką ogrodniczą odłożyć ten zabieg na wczesną wiosnę. Decyzja ta była podyktowana pragmatyzmem organizacyjnym, pracownicy mieli wolny czas, więc postanowiono wykonać prace wcześniej, żeby odciążyć wiosenny szczyt robót.

Konsekwencje tej decyzji okazały się poważne. Usunięte zostały pędy, które wiosną mogłyby służyć jako materiał do oceny kondycji plantacji i podstawa do dalszych cięć selekcyjnych. Po zimie, kiedy okazało się, że znaczna część pozostałych pędów jest przemrożona lub pęknięta, plantator stanął przed dylematem, nie ma wystarczającej liczby zdrowych pędów, z których można byłoby podjąć produkcję. Widoczne młode pędy, wyrastające z karpy, noszą ślady uszkodzeń mrozowych, kora odeszła od drewna, co jest typowym objawem przymrozku na tkankach w fazie aktywnego wzrostu.

Ta sytuacja jest przestrogą dla wszystkich plantatorów jeżyny, zarówno w uprawie tunelowej, jak i gruntowej jesienną redukcję pędów należy odkładać na wiosnę. Nawet jeśli wiąże się to z reorganizacją harmonogramu prac, korzyść z zachowania jak największej liczby pędów jako rezerwy jest nie do przecenienia. Pędy oceniane jako zbędne jesienią mogą okazać się jedynym ratunkiem dla plantacji, jeśli zima okaże się niesprzyjająca.

Lokalne przezimowanie a ocena plantacji wiosną na co zwracać uwagę.

Oceniając plantację jeżyny wiosną po trudnej zimie, należy działać metodycznie. Przede wszystkim nie wolno sugerować się wyłącznie wyglądem pędów z zewnątrz pęd zachowujący zieloną lub brązową, nieuszkodzoną korę może kryć wewnątrz martwą tkankę naczyniową lub przemrożone pąki. Podstawowym narzędziem oceny jest sekator i nóż, odkrojenie pąka lub nacięcie pędu poprzecznie pozwala natychmiast ocenić, czy tkanki przewodzące są zdrowe (jasne, zielone lub kremowe) czy martwe (brązowe, ciemne, suche).

Pęknięcia kory są zwykle dobrze widoczne gołym okiem, szczególnie na grubszych pędach. Pęd z podłużnym pęknięciem należy bezwzględnie usunąć podczas cięcia wiosennego, ponieważ nie odegra żadnej roli produkcyjnej, za to może stać się źródłem infekcji grzybowych. Symptomem charakterystycznym dla uszkodzeń mrozowych u jeżyny jest też odchodząca kora, która unosi się od drewna i daje wrażenie luźnej, „balonującej” warstwy zewnętrznej.

W ocenie stanu karpy warto pamiętać, że jeżyna w gruncie generuje nowe pędy z węzłów podziemnych przez cały sezon wegetacyjny. Nawet poważnie uszkodzona plantacja ma szansę na odbudowę, jeśli system korzeniowy i karpa są zdrowe. W przypadku Sweet Royala uprawianego w kokosie, gdzie korzenie są zamknięte w ograniczonej objętości substratu i narażone na pełne przemrożenie bez izolacji ziemnej, szanse na regenerację są znacznie mniejsze.

Podsumowanie i praktyczne wnioski dla plantatorów jeżyny na sezon 2026.

Zima 2025/2026 przyniosła lekcję, którą warto zapamiętać niezależnie od skali prowadzonej uprawy.

Po pierwsze, odmiana Sweet Royal wymaga bezwzględnego zimowania w chłodni lub innym obiekcie z kontrolowaną temperaturą, brak tego kroku przy prowadzeniu uprawy w kokosie pod osłonami oznacza realne ryzyko całkowitej utraty plantacji.

Po drugie, jesienną redukcję pędów jeżyny należy planować na wiosnę, a nie na jesień pędy usunięte przed zimą nie wrócą, a ich brak może znacząco ograniczyć możliwości produkcyjne po ciężkiej zimie.

Po trzecie, ocena plantacji wiosną musi obejmować zarówno przekrojową ocenę pąków, jak i wzrokową kontrolę kory pod kątem pęknięć wygląd zewnętrzny pędu nie wystarczy do oceny jego żywotności.

Po czwarte, uprawa gruntowa jeżyny Loch Ness wykazała w tym sezonie wyraźnie wyższą odporność na mróz niż uprawa w kokosie pod osłonami, co warto uwzględnić przy planowaniu rozszerzenia produkcji.

Po piąte, konsekwencją strat w plantacjach jeżyny jest ograniczona podaż owoców w sezonie 2026, co ma bezpośrednie przełożenie na ceny, plantatorzy z zachowaną produkcją mogą liczyć na wyższe stawki rynkowe.

15 marca 2026
Wszelkie Prawa Zastrzeżone © 2022 Doradca Jagodowy | Realizacja i projekt strony: Artyści Reklamy