Dni Pola ISFC, które odbyły się w Delphy Research Center w Horst w Holandii, były doskonałą okazją do zdobycia nowej porcji wiedzy na temat uprawy borówki oraz podpatrzenia innowacji w badaniach i doświadczeniach prowadzonych przez Delphy. Czy wszystkie podpatrywane innowacje, da się zastosować i przenieść na grunt uprawy borówki w Polsce? To jest bardzo dobre pytanie, dlatego przeczytaj lub obejrzyj poniższe materiały, aby się dowiedzieć.
Nietypowy czas owocowania borówki odmian tzw. południowych
Jednym z ciekawszych doświadczeń, którego efekty mógł zobaczyć dr hab. Zbigniew Jarosz, była udana próba zainicjowania pąków kwiatowych na jednorocznych przyrostach. Doświadczenie zostało przeprowadzone na odmianach dnia krótkiego, do których zaliczamy takie odmiany jak Duke, Liberty, Top Shelf, Titanium.
Holendrzy wykonali na roślinach cięcie letnie, po czym bardzo intensywnie nawozili azotem rośliny aż do końca października. Efektem tych działań były właśnie pąki, które ukształtowane zostały na tegorocznych przyrostach. Doświadczenie to ma jednak niewielkie szanse powodzenia w warunkach klimatyczno-glebowych Polski gdyż istnieje zbyt duże ryzyko przemarznięcia roślin w czasie zimy. Trzeba ponadto wyczuć odpowiedni moment cięcia roślin w okresie letnim, w którym pędy są już zdrewniałe, przejdą w fazę inicjacji pąków. Po drugie, jeżeli robimy intensywne nawożenie azotem do późnej jesieni, to ryzykujemy właśnie, że rośliny przemarzną. Jeśli mimo wszystko ktoś chciałby takie doświadczenia przeprowadzić, rekomendujemy, aby wykorzystać do tego odmianę Duke, która może mieć potencjalnie największe szanse na sukces, ponieważ ta odmiana jest zaliczana do odmian wcześnie wchodzących w okres owocowania.
Więcej informacji w materiale filmowym.
Wapń – ważny pierwiastek w uprawie borówek
Na swoich poletkach doświadczalnych Delphy w Holandii uprawiane jest kilka odmian: Duke jako standard, Liberty jako odmiana późna oraz kilka nowości – Calypso, Titanium, Megas Blue. Rośliny uprawiane są w pojemnikach o dwóch pojemnościach: 25-litrowych oraz 35-litrowych. To co najbardziej przykuło naszą uwagę, to bardzo precyzyjne czujniki, które w czasie rzeczywistym są w stanie zmierzyć różne parametry. Pierwsze urządzenie mierzy przepływ soku komórkowego w pędach, który jest korelowany z warunkami pogodowymi.
Drugie urządzenie pozwala mierzyć zawartość wszystkich jonów (azotu, fosforu, potasu, wapnia, magnezu) w soku komórkowym. Bardzo ciekawe wyniki prezentowali wykładowcy, jeżeli chodzi o skład soku komórkowego. Po raz pierwszy zostało powiedziane bardzo wyraźnie o istotnym (a często pomijanym) pierwiastku, którego nie może zabraknąć w żywieniu borówki – wapniu. Dr Jarosz zawsze powtarza, że mimo iż borówka wymaga kwaśnego odczynu środowiska korzeniowego, to wcale nie znaczy, że w tym środowisku korzeniowym nie może być wapnia. Wapń musi być, bo jest to podstawowy składnik budulcowy każdej żywej komórki. Podczas wykładów powiedziano to bardzo dobitnie.
Więcej informacji w materiale filmowym.
