Kontakt:      mail. z.jarosz@doradcajagodowy.pl                tel. +48 500 453 102

Uprawa bezglebowa truskawek w Huelva ma sens? Dlaczego Hiszpanie wolą uprawę truskawek w glebie?

Rejon Huelva w Hiszpanii to serce europejskiej produkcji truskawki, ale sezon 2025/2026 przynosi Hiszpanom poważne problemy. Plony spadły nawet o 40–50% w porównaniu z poprzednimi latami, a presja szarej pleśni i kłopoty z zapylaniem zmieniają układ sił na europejskim rynku jagodowym. Relacja z wizyty na plantacji prowadzonej w systemie bezglebowym NGS.

Uprawa bezglebowa w Huelva — dlaczego wciąż niszowa?

Odwiedziliśmy plantację, na której truskawka prowadzona jest w systemie bezglebowym, w dwupoziomowej konstrukcji NGS. To typowo hiszpański system, w którym objętość podłoża ograniczona jest do zaledwie 0,4 litra na roślinę, co pozwala osiągnąć zagęszczenie nawet 120 tysięcy roślin na hektar. Brzmi imponująco, ale rzeczywistość jest bardziej złożona.

Uprawa bezglebowa w rejonie Huelva nie jest popularna. Powód jest prosty i bardzo przyziemny koszty. Hiszpańscy plantatorzy w obecnej sytuacji ekonomicznej liczą każde euro. Wolą uprawiać truskawkę w gruncie, nawet jeśli wydajność jest niższa, nawet jeśli plon spada, bo i tak im się to bardziej opłaca niż inwestycja w drogi system bezglebowy z całą infrastrukturą fertygacyjną. To podejście diametralnie różni się od tego, co obserwujemy w Polsce, gdzie wielu plantatorów stawia właśnie na uprawę bezglebową jako sposób na podniesienie wydajności i kontrolę nad środowiskiem.

Kolejna rzecz, która nas zaskoczyła, to podejście do wymiany podłoża. W Polsce plantatorzy starają się wymieniać podłoże co rok, żeby nie ryzykować obniżki plonu związanej z degradacją struktury, zasoleniem czy nagromadzeniem patogenów. Tutaj dowiedzieliśmy się, że podłoże jest eksploatowane nawet przez 2–3 lata. Powód? Ten sam co wcześniej  coroczna wymiana to zbyt duży koszt. To pokazuje, jak bardzo ekonomia kształtuje agrotechnikę w Hiszpanii w tym sezonie. Decyzje uprawowe podejmowane są nie pod kątem optymalizacji plonu, ale pod kątem przetrwania finansowego.

Kryzys plonowania  40–50% strat w stosunku do lat poprzednich

Hiszpańscy plantatorzy są w tej chwili zrozpaczeni. Wydajność z roślin spadła dramatycznie nawet o 40–50% w porównaniu z tym, co osiągali w poprzednich sezonach. To nie jest lokalna anomalia na jednej plantacji, to jest problem, który widzimy w całym rejonie Huelvy.

Przyczyny są złożone, ale dwie dominują. Pierwsza to problemy z zapylaniem roślin. Warunki pogodowe w tym sezonie nie sprzyjały aktywności owadów zapylających, co bezpośrednio przełożyło się na gorsze zawiązywanie owoców i deformacje. Druga przyczyna to szara pleśń (Botrytis cinerea), która stała się realnym zagrożeniem dla hiszpańskiej produkcji.

To o tyle zaskakujące, że Hiszpanie do niedawna problemów z szarą pleśnią, praktycznie nie mieli. Stabilna pogoda, suche i ciepłe warunki w Huelva naturalnie ograniczały presję tej choroby i plantatorzy nie musieli intensywnie się z nią mierzyć. Tyle że zarówno w ubiegłym roku, jak i w obecnym sezonie warunki się zmieniły  wyższa wilgotność i większa amplituda temperatur stworzyły idealne środowisko dla rozwoju szarej pleśni. Hiszpanie momentami po prostu nie radzą sobie z opanowaniem choroby, bo nie mają wypracowanych wieloletnich schematów ochrony tak jak plantatorzy w Polsce czy w krajach o bardziej zmiennym klimacie.

Co to oznacza dla polskiego rynku truskawki?

Truskawka hiszpańska z pewnością trafi do europejskich marketów  także polskich. Ale nie będzie to takie nasilenie jak 2–3 lata temu, kiedy cała Europa była dosłownie “zalana” bardzo dobrej jakości truskawką z Huelva. Ten czas się skończył, przynajmniej w tym sezonie.

Hiszpanie powiedzieli wprost  w obecnej sytuacji koncentrują się na zaopatrzeniu rynku wewnętrznego, a z eksportu celują w kraje, które są dla nich najbardziej atrakcyjne ekonomicznie, czyli przede wszystkim rynek niemiecki i francuski. Polska nie jest priorytetem.

Paradoksalnie, w tym sezonie polscy plantatorzy powinni bardziej obserwować Grecję niż Hiszpanię. Grecka truskawka może okazać się silniejszą konkurencją na wiosennym rynku europejskim, wypełniając lukę, którą zostawia osłabiona produkcja hiszpańska. Warto mieć to na uwadze, planując strategię cenową i terminowanie wejścia z własnym towarem na rynek.

Wnioski z Huelvy dla polskich plantatorów

Wizyta w rejonie Huelva uświadamia, jak bardzo warunki ekonomiczne i klimatyczne potrafią zmienić obraz produkcji truskawkowej nawet w regionie, który od lat uchodził za najbardziej stabilne i wydajne centrum uprawy w Europie. Spadki plonów rzędu 40–50%, rosnąca presja szarej pleśni, problemy z zapylaniem i oszczędzanie na każdym etapie produkcji  to obraz sezonu 2025/2026 w Hiszpanii. Dla polskich plantatorów to zarówno szansa rynkowa, jak i przestroga inwestycje w jakość uprawy, ochronę biologiczną i nowoczesne systemy produkcji, choć kosztowne, budują przewagę, której brak w Huelva widać dziś gołym okiem.

31 marca 2026
Wszelkie Prawa Zastrzeżone © 2022 Doradca Jagodowy | Realizacja i projekt strony: Artyści Reklamy